Agata

Z Agatą spotkałyśmy się w 2014 roku po raz pierwszy. W innych okolicznościach.

Dziś spotkałyśmy się po to,żeby to ona była w centrum obiektywu.

Podczas sesji poczułam coś znanego, przebłysk jakiś, subtelną iluminację. Czy to można nazwać zgodą na życie?

Na takie a nie inne rozdanie kart? Jedyne dla nas aktualnie dostępne.

Miewam takie stany coraz częściej, przy Agacie mocno to zapulsowało.

Kochać życie w małych kawałeczkach.

W dotyku chusty, w białej sukience, w zimowym mroźnym powietrzu.

Bo jest.

DSC09516 DSC09568 DSC09593

DSC09538DSC09542

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *